Strony

poniedziałek, 3 lipca 2017

Curves


Po prawie dwóch tygodniach przerwy wracam z nowym postem. Ostatnio przeglądając
stare zdjęcia stwierdziłam, że dopiero teraz widzę, jaki progres zrobiłam, jeśli chodzi
o pośladki. Co prawda nie ukrywam, że przy okazji przybyło mi też kilka kilogramów,
ale czuję się bardziej kobieco. Zapewne powoli będę redukować, ale jeśli mi się to nie uda,
to świat się nie zawali ;) Może idealnie nie jest, ale póki co jestem zadowolona z tego, jak
wyglądam. Wiem, ile pracy i nauki mnie to kosztowało i nie żałuję ani minuty, ani złotówki.
Oby tylko zdrowie dopisało i będzie super. A Wy co sądzicie??

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Ruffle dress


Kiedyś nie podobały mi się tego typu desenie, jednak w tej sukience coś mnie urzekło.
Może to że jest ona połączeniem kilku wzorów, które są ostatnio na czasie, czyli
kwiaty, falbanki i materiał w paseczki?? Być może.

Brakuje mi w niej tylko paska, żeby podkreślić talię. W tym wypadku kształt litery "A" trochę zaburza sylwetkę.
Ale pomimo tego sądzę, że ubiorę ją jeszcze nie raz :)

Co sądzicie??

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Pencil skirt


Chciałam dziś coś napisać o dawaniu ludziom 'drugiej szansy', ale rozmyśliłam się ;)
Być może następnym razem, jeśli najdzie mnie wena. Zostawiam Was więc ze zdjęciami
stylizacji, która mam nadzieję, przypadnie Wam do gustu. Dajcie znać w komentarzach,
co sądzicie :)

piątek, 19 maja 2017

Powder pink


Dzisiejszy zestaw nie jest do końca w moim stylu, ale przyznaję, że zaczynam się do
takich stylizacji powoli przekonywać :) Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu ;)

sobota, 6 maja 2017

Trench coat


Ostatnio lubię kupować klasyki. Moim najnowszym nabytkiem jest trencz.
Kiedyś miałam bardzo podobny, ale jak to ja- znudził mi się i go sprzedałam.
Niestety kiedy stwierdziłam, że pora na jakiś, to długo nie mogłam znaleźć odpowiedniego.
Nie chciałam też przepłacać, więc czekałam...

Znalazłam fajny w sklepie online Reserved, ale oczywiście mój rozmiar został wykupiony
(przecena z 229zł na 149zł). Jednak okazało się, że w sklepie stacjonarnym w ZG pozostała jedna sztuka.
Niestety był on na wystawie i panie nie mogły mi go sprzedać. Musiałam zatem czekać, aż witryna zostanie zmieniona.
Poprosiłam więc o odłożenie, jak tylko panie zmienią wystawę sklepową. Jak się okazało warto było poczekać,
gdyż przy kasie zapłaciłam za niego tylko 99zł, co bardzo mnie ucieszyło (zawsze to kolejne 50zł zaoszczędzone) :)

Taki płaszcz ubierzecie do wszystkiego. Zarówno będzie pasował do płaskich butów,
jak i stylu sportowego. Dzisiaj zestawiłam go ze szpilkami.
Jak Wam się podoba całość?? :)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Comfy


Dawno nie było na blogu czegoś na sportowo, więc pora to zmienić.
Dzisiejsza stylizacja jest 'na luzie' i dodatkowo w moich ulubionych ostatnio kolorach :)
Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu ;)

sobota, 15 kwietnia 2017

The white shirt


Koszula którą widzicie w dzisiejszym wpisie jest świetna, jednak ze względu na to że to czysta bawełna,
to gniecie się niemiłosiernie. Nie wspomnę, że prasuje się paskudnie, ale nadruk na tyle
i jej krój wynagradzają wszystko :P Dodatkowo że jest biała, to pasuje do niemal wszystkiego.
Tutaj połączyłam ją z dodatkami w kolorze khaki.
Co sądzicie?? :)

czwartek, 6 kwietnia 2017

Omelette with spinach and salmon


Ostatnio chciałam zrobić sobie omlet, który dziś widzicie i byłam przekonana, że go dodałam na bloga.
Ku memu zdziwieniu jednak nie, więc dziś podam Wam przepis na szpinakowy omlet
z łososiem i serkiem. Jest pyszny, a do tego szybki w przygotowaniu :) 

Składniki:
2 białka jaj
1 żółtko jaja
25gr mąki owsianej
szklanka świeżego szpinaku
50gr wędzonego łososia
50gr serka koziego (lub śmietankowego)
trochę koperku i szczypiorku
szczypta pieprzu

Przygotowanie:
1. Białka jaj ubijamy na sztywno.
2. W osobnym naczyniu blendujemy mąkę, szpinak i żółtko, które łączymy z białkami delikatnie mieszając.
3. Po rozgrzaniu patelni nakładamy całą masę i smażymy pod przykryciem do zrumienienia.
4. Potem obracamy omlet na drugą stronę i dalej smażymy bez przykrycia ok. minuty.
5. W międzyczasie łososia kroimy w drobną kosteczkę, a koperek i szczypiorek siekamy. 
Pokrojone składniki łączymy z serkiem i doprawiamy pieprzem. Nie ma potrzeby solenia,
ponieważ zarówno serek, jak i łosoś są już dość słone.
6. Gdy omlet jest usmażony, ściągamy go z patelni i smarujemy serkiem. Całość zwijamy.

Makro:
W19 T17 B29

Smacznego :) 

środa, 22 marca 2017

The black vest


Tak naprawdę kamizelka, którą widzicie to płaszcz tyle że bez rękawów :) Długo takiej szukałam, ale niestety wszystkie,
które mi się podobały, były drogie. Jedną nawet udało mi się dostać w sh, ale nie było do końca to, czego chciałam.
Tę upolowałam całkiem przypadkiem na wyprzedaży. Pomimo że jest to płaszcz, to nadto się nie zastanawiałam, czy ją wziąć,
zwłaszcza że kosztowała 1/4 ceny (50zł). Jest elegancka i na pewno długo mi posłuży ;) 

Co sądzicie?? :)

środa, 15 marca 2017

Fluffy


Włochate sweterki, takie jak ten, który jest częścią dzisiejszej stylizacji, bardzo lubię, ale równocześnie nienawidzę ;)
Są mega ciepłe, jednak strasznie pogrubiają. Co prawda mi się ostatnio troszkę przytyło,
ale nie zmienia to faktu, że owy sweterek dodaje mi kilogramów.

Niemniej jednak myślę, że dzisiejszy zestaw przypadnie Wam do gustu :)

środa, 8 marca 2017

5 office sets

Prosiłyście mnie o stylizacje do biura. Początkowo chciałam zrobić filmik, ale z powodu braków technicznych
(czyli rąk drugiej osoby:P statyw nie wchodził w grę) nie byłam w stanie go nagrać.
Dlatego są fotki :)

Stylizacje są różne, ponieważ nie każde biuro wymaga "dress code'u", więc nie zawsze musi to być typowa koszula
i spódnica :) Stąd propozycje są odmienne i mam nadzieję, że chociaż jedna przypadnie Wam do gustu :)

poniedziałek, 27 lutego 2017

To like or not to like


Zdjęcia do tej stylizacji zostały zrobione jakiś czas temu, ale 
jakoś się sobie nie podobałam, dlatego leżały odłogiem na dysku :P
Jednego dnia mi się podobały, natomiast kolejnego już nie :P
No i dlatego ponad miesiąc nic modowego nie pojawiło się na blogu.
Tak jest i teraz, ale skoro już je obrobiłam, to opublikuję post :)
Mam nadzieję, że chociaż Wam się one spodobają :)

piątek, 24 lutego 2017

Tarczyca- wstęp



Długo zabierałam się za ten post, ale w końcu znalazłam chwilę, żeby go napisać. Tak naprawdę będzie to seria wpisów,
ponieważ jest tego tak dużo, że jeden byłby mega długi i myślę, że ciężko byłoby przebrnąć przez wszystko ze zrozumieniem.
Poza tym chciałabym napisać to jak najbardziej przystępnym językiem, bez medycznych wstawek.
Dlatego sądzę, że w częściach będzie po prostu przystępniej, czytelniej i wygodniej:)

Generalnie ostatnimi czasy temat ten stał się dosyć popularny. Dużo mówi się o chorobach tarczycy i jaki w ogóle ma ona wpływ na organizm człowieka. Ja skupię się w nim przede wszystkim na niedoczynności, ponieważ tak naprawdę nią interesuję się najbardziej. 

Wiadomo że tarczyca ważna jest zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny. Źle funkcjonująca może dawać szereg objawów, które tak naprawdę mogą być mylone ze zwykłym zmęczeniem, przesileniem, PMS czy przepracowaniem. Czasami jednak jej subkliniczna postać może nie dawać żadnych objawów albo są one tak delikatne, że nie jesteśmy tego świadomi, dopóki nie wykonamy badań (o tym będzie

w kolejnych postach). Dlatego ważna jest samoobserwacja oraz diagnostyka.



Poniżej objawy, na które warto zwrócić uwagę:

- ciągłe zmęczenie, nawet jeśli spało się 7-9h (bądź dłużej),

- osłabienie niezwiązane z przeziębieniem,

- zniechęcenie do aktywności (jakiejkolwiek),

- zwiększone odczuwanie zimna (zwłaszcza ciągle zimne dłonie i stopy), ciężko się rozgrzać,

- obniżona koncentracja, tzw. mgła mózgowa (np. opowiadamy o czymś i gubimy wątek),

- bóle mięśniowe niewiadomego pochodzenia,
- bóle stawowe, 

- zmienność nastrojów, a co za tym idzie ciągłe podenerwowanie czy nawet depresja,

- zatrzymywanie wody i obrzęki (zwłaszcza twarz i powieki, okolice szyi, kostki),

- „puchnięcie” latem, co związane jest z punktem wyżej,

- przybieranie na wadze bądź waga nie chce spaść w dół pomimo diety i ćwiczeń,
- możliwe przybieranie na wadze po intensywnych ćwiczeniach fizycznych,

- sucha i szorstka skóra (zwłaszcza kolana i łokcie),

- ciemniejsza/żółtawa skóra na łokciach i kolanach (często wiąże się w punktem wyżej),

- zaparcia bądź rozwolnienia, także wzdęcia i gazy,

- obfite i bolesne bądź nieregularne i skąpe miesiączki,

- przerzedzenie brwi (zwłaszcza po zewnętrznej stronie),

- spadek libido,

- wypadające, przerzedzone, słabe włosy i łamliwe paznokcie,

- obrzęki stawów, najczęściej kolanowych,

- obrzęk strun głosowych i języka, który może wywołać zmianę głosu, najczęściej staje się on wówczas matowy i ochrypły,




Dlatego jeśli zauważyliście u siebie jeden bądź kilka z powyższych objawów warto pokusić się o badania tarczycy. 
Jednak samo TSH nie wystarczy tak jak sugerują lekarze. Tak naprawdę ono nic Wam nie powie.
Dopiero pełna diagnostyka może wskazać na zaburzenia pracy tarczycy.
Ale o tym naprawdę szeroko będę pisać w kolejnym poście.

 
No dobrze, ale co wpływa na osłabioną pracę tarczycy??
Na początek wytłumaczę Wam pokrótce, o co chodzi. Przysadka produkuje TSH, a ten z kolei T4 (93%) i T3 (7%). T3 w większości jest wytwarzane w tkankach docelowych z T4. Działanie hormonów tarczycy, które w uproszczeniu można scharakteryzować jako nasilające metabolizm, jest związane przede wszystkim z T3. Tyroksyna (T4) służy przede wszystkim jako surowiec do przemiany w T3 przez lokalne systemy enzymów (dejodynaz), chociaż wykryto również mechanizmy, w których T4 działa bezpośrednio. 


 Czyli mówiąc najprościej- najważniejsza jest konwersja T4 do T3.
Jeśli jest ona zaburzona, to tarczyca nie będzie prawidłowo funkcjonować.
Przyczyn może być naprawdę sporo i często jedne wynikają z drugich:

  • STRES- czynnik nr 1 tak naprawdę. W sytuacjach stresowych wytwarzany jest kortyzol, co zaburza konwersję T4 w T3 (powodując wzrost rT3, czyli nieaktywną formę T3, która jest antagonistą), ale jednocześnie może powodować nieszczelną śluzówkę jelit, tworząc podłoże dla chorób autoimmunologicznych oraz osłabiając system odpornościowy. Obniża także zdolności wątroby do usuwania nadmiaru estrogenu, a ten blokuje T4. I oczywiście chroniczny stres sprawia, że komunikacja pomiędzy podwzgórzem, przysadką, nadnerczami i tarczycą jest osłabiona.
  • zbyt intensywne treningi oraz przetrenowanie- inaczej mówiąc brak regeneracji, który jest stresem dla organizmu. Powoduje wzmożoną pracę nadnerczy (o tym będzie później), zwiększony kortyzol, zmniejszone T3 oraz zaburzenie w wydzielaniu hormonów steroidowych, które również wpływają na pracę tarczycy.
  • zaburzenia hormonalne:
    - wysoki estrogen
    - powoduje wzrost TBG czyli globuliny wiążącej hormony tarczycy, co w konsekwencji powoduje zmniejszoną ilość wolnych hormonów. Dodatkowo blokuje konwersję T4 do T3. Typowymi przyczynami są stres oraz tabletki antykoncepcyjne
    (nr 1 przyczyn osłabionej pracy tarczycy),
    - wysoka prolaktyna
    - powoduje zablokowanie TSH oraz najczęściej LH i innych hormonów płciowych,
    - niski progesteron
    - powoduje spadek hormonów tarczycy, a tym samym spada konwersja T4 do T3 (chociaż często wyniki zmieszczą się w normie laboratoryjnej),
    - wysoki testosteron u kobiet- t
    estosteron nasila konwersję T4 w T3, ale niestety w konsekwencji powstaje oporność komórek na T3. W takim przypadku TSH i T4 są w normie, T3 wysokie, a my mamy objawy niedoczynności.
  •  zbyt mało kalorii- dieta redukcyjna przez dłuższy okres czasu jest najczęstszym powodem osłabienia pracy tarczycy, zbyt mało energii powoduje spadek konwersji T4 w T3 i osłabia pracę przysadki (centrum dowodzenia hormonami).
  • zbyt mała ilość węglowodanów- 100gr węglowodanów dziennie to minimum dla kobiet. Dla osób ćwiczących będzie ich znacznie więcej, jednak nie można podać konkretnych wartości (indywidualne wartości), dlatego diety niskowęglowodanowe czy tłuszczowe nie są dla kobiet dobre w kontekście prawidłowej pracy tarczycy. Ponadto niska podaż węglowodanów źle wpływa na funkcjonowanie nadnerczy.
  • osłabiona praca podwzgórza- może skutkować niedoborem seretoniny i dopaminy, które zaburzą komunikację pomiędzy podwzgórzem, przysadką i tarczycą. Może to być też efekt chronicznych infekcji, toksyn środowiskowych czy nietolerancji pokarmowych. W takich przypadkach TSH będzie niskie mimo objawów niedoczynności.
  • niedobory składników odżywczych (witamin oraz minerałów)- działają podwójnie: osłabiają nie tylko pracę tarczycy,
    ale i konwersję T4 w aktywną formę T3. O tym będzie szerzej w kolejnych postach.
  • problemy pokarmowe, nietolerancje, nierównowaga flory jelitowej- konwersja T4 w T3 zachodzi w 60% w wątrobie
    i w 20% w jelitach, więc jakiekolwiek zaburzenia trawienia mogą prowadzić do niskiego T3. Nieoptymalna praca wątroby i woreczka żółciowego ponadto upośledza detoks hormonów, zwłaszcza estrogenu (często powodem tego stanu jest wysoki kortyzol). Pasożyty, infekcje czy nierównowaga flory bakteryjnej również należą do tej kategorii.
  • chroniczne infekcje/stany zapalne- upośledzają konwersję T4 w T3, powodując wzrost rT3 (czyli odwrotne T3, forma nieaktywna, antagonista T3). Ponadto pro zapalne cytokiny powodują zmniejszoną wrażliwość komórek na hormony tarczycy.
    Warto w przypadku problemów z tarczycą i system odpornościowym sprawdzić obecność wirusów CMV, EBV oraz opryszczki.
  • dieta prozapalna- czyli dieta wysoko przetworzona składająca się z glutenu, cukru, nabiału czy złych proporcji kwasów tłuszczowych omega 3 i 6, będzie powodować stan zapalny, który z kolei zmniejszy wrażliwość komórek na hormony tarczycy. Do tego możemy dołączyć soję (zmniejsza absorpcję jodu i jest bogata w fitoestrogeny), surowe warzywa krzyżowe oraz stymulanty (alkohol, kawę, mocną herbatę i napoje energetyczne).
  • wysoki poziom homocysteiny- problem dotyczy kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną, osoby z niedoborem kwasu solnego lub stosujące IPP (inhibitory pompy protonowej) czy też osoby z infekcją H.pylori. Wysoka homocysteina może także wskazywać na zaburzenia metylacji, co wiąże się z upośledzonym genem MTHFR.
  • toksyny- chlor czy flour są zbliżone budową do jodu, więc stanowią bezpośrednie niebezpieczeństwo dla tarczycy. Rtęć (zwłaszcza plomby amalgamatowe), pestycydy, substancje wpływające na hormony (np. chemikalia w kosmetykach) również pośrednio wpływają na pracę tarczycy.
  • anemia- czyli niedobory wit z gr B, żelaza oraz ferrytyny przez co zarówno mózg jak i tarczyca mają zmniejszony dostęp do tlenu. W konsekwencji tarczyca nie jest w stanie poprawnie funkcjonować. 
  • po ciąży- jest to tzw. poporodowe zapalenie tarczycy, o podłożu autoimmunologicznym, co oznacza, że przyczyną jest nadmierne pobudzenie układu odpornościowego, poprzedzone jest nadczynnością, 5% przypadków przekształca się w Hashimoto,
  • niedobór kwasu solnego oraz sulfatazy (enzymu trawiennego produkowanego przez bakterie jelitowe)- upośledza trawienie
    i absorpcję składników odżywczych, jednocześnie sprzyjając rozwojowi patogenicznych organizmów i nietolerancji. Niedobory oraz stany zapalne z kolei osłabią pracę tarczycy. Jest to powszechny pośredni powodów kaskady problemów ze zdrowiem.
  • niestabilny poziom glukozy we krwi/cukrzyca/insulinoporność- powoduje wzmożoną pracę nadnerczy, które z kolei potrzebują aktywnego hormonu tarczycy. Chroniczne skoki cukru we krwi są ogromnym stresem i wiążą się z nieustannym wydzielaniem kortyzolu, co powoduje osłabienie osi podwzgórze-przysadka-tarczyca i oczywiście nadnerczy.
  •  infekcje oraz zakażenia wirusowe/bakteryjne- bardzo często powikłaniem po tego typu infekcjach są problemy z tarczycą na tle autoimmunologicznym (Hashimoto czy Gravesa-Basedowa). Będzie o tym w późniejszych postach. 
  •   zaburzenie genu MTHFR- jest to dość obszerny temat i myślę, że też coś o tym napiszę w późniejszym czasie.
  •  wyczerpane nadnercza- są to gruczoły znajdujące się nad nerkami, wytwarzające m.in. hormony takie jak kortyzol i aldosteron.
    Na podstawie badań oraz analizy ich funkcji można łatwo zaobserwować jak wielkie znaczenie ma stres na nasze zdrowie fizyczne. Kortyzol jest odpowiedzialny za podnoszenie poziomu glukozy we krwi, która wraz z pomocą ATP "rozprowadza" T3 do wszystkich komórek naszego ciała. Dysfunkcja nadnerczy (najczęściej na skutek stresu) również zmniejsza efektywność konwersji T4 do T3.


    Jak widzicie przyczyn nieprawidłowo funkcjonującej tarczycy jest naprawdę wiele, a objawy mogą być niejednoznaczne.


    Wiadomo też że nie u każdego wystąpią wszystkie objawy na raz, ale już jeden z powyższych może zasugerować, by pokusić się
    o zrobienie badań. Pamiętajmy zwykła profilaktyka jest lepsza niż leczenie:)
W następnym poście opiszę, jakie badania powinno się wykonać, jakie są normy (i dlaczego nie są one miarodajne) oraz jak owe wyniki interpretować. I dlaczego nie zawsze trzeba sięgać po leki :)

Jeśli macie jakieś pytania, to zachęcam do zostawiania komentarzy :)

środa, 25 stycznia 2017

Wine


To właśnie torebka z dzisiejszego wpisu miała być dodatkiem do sylwestrowej kreacji (TUTAJ).
Jak widzicie idealnie pasuje do szpilek w kolorze wina. Ostatnio ten odcień bardzo przypadł mi do
gustu. Teraz obok bordo to jeden z moich ulubionych :) A przy grancie i bieli
wygląda interesująco. A Wy co sądzicie??

wtorek, 17 stycznia 2017

Hooded again


Dziś na blogu zwyklak na co dzień. Tak naprawdę nic specjalnego, ale chciałam pokazać Wam torebkę,
którą kupiłam w TK Maxx'ie. Długo takiej szukałam, tzn. takiego koloru. Niby dużo tego w sklepach,
ale wbrew pozorom nic nie chwyciło mnie za serce. Ta natomiast od razu zwróciła moją uwagę.
Do tego jest skórzana. Dlatego nie wahałam się, by ją kupić :) Ostatnio w ogóle mam fazę na torebki,
zwłaszcza te mniejsze :P Nie odbiegając jednak od tematu, jak podoba się Wam ten zestaw?? :)

czwartek, 12 stycznia 2017

New Year's Eve 2016


Post ten miał się nie ukazać, ponieważ nie podobam się sobie na tych zdjęciach,
jednak stwierdziłam, że skoro fotki i tak są zrobione, to dodam wpis ;)
Ponadto torebka, która miała być dodatkiem do tego zestawu (czyli ta), doszła dopiero po Nowym Roku
i niestety zmuszona byłam wybrałać inną, która niekoniecznie idealnie pasuje kolorystycznie.
A wszyscy którzy mnie znają, wiedzą, że u mnie wszystko musi się zgadzać haha :P 
 Tak czy inaczej mam nadzieję, że Wam stylizacja przypadnie do gustu :)

 Zapraszam :)

wtorek, 3 stycznia 2017

The best of 2016

Pierwszy post w 2017 to będzie przegląd tych najlepszych z 2016.
Pod uwagę wzięłam liczbę odsłon. Przyznam szczerze, że jestem zaskoczona,
zwłaszcza że hitem całego roku okazał się post z Egiptu - to właśnie ten wpis był najchętniej oglądany :) 

Powiem Wam, że fajnie jest zajrzeć do tych starych postów, ponieważ dzięki temu widzę,
jak zmieniała się moja figura i wiem, ile jeszcze przede mną pracy. Wcześniej sądziłam, że mam fajne ciało.
Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego ciągle mi mało i nadal nie jestem zadowolona ze swojej figury :P

Tak czy inaczej mam nadzieję, że miło Wam będzie przeglądnąć dotychczasowe wpisy.
Każdy miesiąc jest podlinkowany, a więc będzie Wam łatwo przejść do każdego z nich.

Zapraszam :)























A Wam który wpis z wyżej pokazanych przypadł najbardziej do gustu?? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...